Aktualności

Kierunek Laponia

13 listopada 2017


Dziś opowiem Wam o tym jak moje ogrody trafiły do Laponii.

Na co dzień moje życie oraz praca kręcą się wokół roślin i  „słoików” .. dodatkowo interesuję się fotografią oraz podróżami.  Prywatnie mam swoje ulubione blogi, które czytam regularnie.  Miejsca inspirowane naturą, pięknymi zdjęciami, podróżami a do tego bardzo „zwykłymi” a zarazem niezwykłymi w moich oczach ludźmi.

Tak było i tym razem. Kila miesięcy temu za sprawą mojej miłości do krajów skandynawskich, przypadkiem natrafiałam na stronę  „Kundelek Na Biegunie”. Co to właściwie za miejsce? Mogę z czystym sumieniem powiedzieć – magiczne!  Agnieszka, Konrad oraz Bocca  czyli ich tytułowy  psiak, uratowany i adoptowany ze schroniska, przeprowadzili się i zamieszkali w niezwykle zjawiskowym miejscu –  Laponii. Opowiadają o codziennym życiu, nauce szwedzkiego oraz o  trudnościach jakie ich napotykają. Na instagramie możecie obejrzeć w moim mniemaniu ich kunsztowny warsztat gdzie w bardzo subtelny sposób prezentowana jest ich codzienność oraz otaczająca ich natura. Aż chce się tam być ! Myślę, że to wspaniałe miejsce nie tylko dla osób, które myślą o przeprowadzce do Szwecji ale o zmianach w swoim życiu, które zazwyczaj są dla nas bardzo trudne.

Udało nam się nawiązać  kontakt. Ich historia oraz  to co robią bardzo mnie zainspirowała. Narodził  się pomysł na coś zupełnie szalonego. Tak , udało się wysłać kilak ogrodów do śnieżnej Laponii i choć gdzieś tam z tyłu głowy wiedziałam, że to może zupełnie się nie udać, zaryzykowałam. Ogrody dotarły, nie  ukrywam były bardzo wymęczone swoją podróżą i kilka tygodni potrzebowały na  swoją regeneracje. Rośliny, zwyczajnie musiały dojść do siebie po niezliczonej ilości wstrząsów jakie dostały podczas swojej długiej wędrówki.

Obecnie mają się bardzo dobrze co sami możecie ocenić ! Wybrałam trzy naczynia, każde z nich miało inny kształt. Zrezygnowałam z typowego podłoża w przypadku dwóch  z trzech ogrodów. W żarówce zamieszkały mszaki. W pozostałych naczyniach bardzo lubiana przeze mnie Hedera helix czyli Bluszcz pospolity.  W  kolbie kulistej okrągłodennej bluszcz w odmianie ‘Golden Ingot’. Bardzo dziękuje Agnieszce za wspaniałe zdjęcia! A Was zachęcam do odwiedzenia Kundelka na   www.kundeleknabiegunie.com 🙂

Jeśli Wy również macie takie miejsca w sieci  gdzie zawsze chce się wracać napiszcie o tym, chętnie zajrzę 🙂

MadeleineOrchid

 

 


Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *